Przejdź do treści

Nocą każdy kot jest czarny

Jest późny wieczór, za oknami deszcz głośno uderza o parapet. Co chwila gęsty mrok rozświetla błyskawica pojawiająca się między chmurami i czasem trafia gdzieś w oddali w najwyższy punkt na ziemi, a po chwili rozlega się złowrogi huk towarzyszący błyskawicy. Ty siedzisz w domu, a Twój partner/członek rodziny spóźnia się już ponad 15 minut. Jedyna myśl, tłumacząca powód spóźnienia, jaka Ci się w głowie pojawia, to „Na pewno coś musiało się stało…”

Nie sposób się z tą myślą nie zgodzić, bo faktycznie coś się musiało wydarzyć, że oczekiwana przez nas osoba nie zjawiła się w domu o omówionej z nami porze i jest to jak najbardziej zasadne stwierdzenie. Natychmiast pojawia się w głowie pytanie, „co mogło się wydarzyć?”. Po chwili pojawia się odpowiedź i mogę się założyć, że u większości z nas podświadomy umysł snuje projekcję związane z negatywnymi odpowiedziami na postawione pytanie. Zazwyczaj pojawiają się wizję jakiegoś wypadku, czy też innego przykrego w skutkach faktu.

Skąd bierze się w nas takie przekonanie?

Czy wynika ono z tego, że takie mamy doświadczenia nabyte z przeszłości?

Nic z tych rzeczy.

Nasza podświadomość potrafi dostrzegać zarówno pozytywy jak i negatywy, więc dlaczego w większości wypadków z góry zakładamy te negatywne rozwiązania?

Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba cofnąć się do początków ludzkości, gdzie tak naprawdę człowiekiem, ale też wszystkimi żyjącymi stworzeniami od zawsze kierowały wyłącznie dwa odczucia: cierpienie i przyjemność. To dzięki nim przetrwał ten świat, a wraz z rozwojem nauczyliśmy, że są jeszcze inne uczucia oraz inne bodźce. Tak na prawdę finalnie dalej, na nasze decyzje wpływają wymienione przeze mnie wcześniej uczucia. Z czasem jednak mnogość bodźców spowodowała, że przestaliśmy być świadomi tego, iż dalej kierujemy się dwoma podstawowymi dla nas uczuciami.

Właśnie ten fakt wyjaśnia nam, dlaczego podświadomie zakładamy najgorsze. Nasza podświadomość zakłada negatywne rozwiązania, bo woli w chwili pojawienia się tej myśli, mimo wszystko zaznać chwilowego cierpienia, aby później, kiedy osoba spóźniona dociera do naszego domu poczuć ulgę, czyli przyjemnego uczucia. Z drugiej zaś strony chce też uchronić nas przed ogromnym cierpieniem, w sytuacji gdyby założyć, że spóźnienie wynika z błahego powodu, jak na przykład zostanie dłużej w pracy czy też korki na drodze spowodowane deszczem, a finalnie okazuje się, że ta osoba uległa wypadkowi.

Oczywiście statystycznie, zdecydowanie rzadziej, wynikiem spóźnienia są skrajnie negatywne w skutkach zdarzenia, więc można sobie zadać pytanie czy można w jakiś sposób zapanować nad takim myśleniem?

Być może nigdy nie uda się nam doprowadzić do sytuacji, że w przedstawionej przeze mnie sytuacji pierwsza myśl,  jaką podświadomy umysł nam przekaże nie będzie wywoływać u nas niepotrzebnego strachu, (choć uważam, że można to zmienić) to na pewno możemy zapanować nad tym, co się dzieje po przywołaniu tej myśli. Wiem, że nie jest to łatwe i wymaga wielu ćwiczeń i ogromnej konsekwencji, ale możemy to zrobić.

Wystarczy tylko, po pojawieniu się tej myśli, zastanowić się, jakie mogą być inne powody zaistnienia danej sytuacji. Może warto sobie je wypisać i jeśli nie macie stanów depresyjnych, jestem przekonany, że więcej znajdziecie powodów błahych. Pozwoli to Wam znacznie zmniejszyć zdenerwowanie jakie wtedy odczuwacie. Z czasem nauczycie się reagować na tą „złą” pierwszą myśl automatycznie, przywołując alternatywne myśli, a wszystko to po to, aby nauczyć się bardziej optymistycznie podchodzić do życia i nie denerwować się niepotrzebnie.

Pamiętajmy, że dla naszych oczu „nocą każdy kot jest czarny”, choć mimo to wiemy, że to jest nie prawda i ten mruczek może być nawet biały. Potrzebujemy tylko jakiegoś źródła światła, które powinniśmy zawsze mieć ze sobą i w razie potrzeby rozświetlić nasz życia mrok.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Marcin Łaptos

Marcin Łaptos

Odpowiem najszybciej jak to możliwe

I will be back soon

Marcin Łaptos
Cześć 👋
W czym mogę Ci dziś pomóc?
Messenger